W pierwszą niedzielę września tradycyjnie dziękowaliśmy Bogu i ludziom za tegoroczne plony. Ponieważ zmniejszono związane z epidemią restrykcje sanitarne po raz pierwszy od dłuższego czasu mogliśmy świętować w tak dużym gronie i modlić się o to, by z tak ciężko w tym roku zebranego ziarna na chleb nikomu go nie zabrakło.

Szczególne podziękowania należą sie rodzinom przygotowującym wieńce dożynkowe i chleb. Są to:

Wieńce:
Skrzynki – Andrzej Sadło, Marek Wawrzyniak;
Goreń – Elżbieta Krygier, Kazimierz Widawski;
Krzewent – Waldemar Dulski; Sławomir Stasiak;
sołectwo Okna – Baranowski Józef (Okna), Sławomir Sobierajski (Justynkowo)

Chleb:
Skrzynki – Arkadiusz Matusiak
Czarne-Radziszewo – Paweł Wawrzyński
Trzebowo – Piotr Bugdał
Okna – Antoni Jasiakiewicz
Dębowo – Roman Justyński
Lubaty – Henryk Szreder
Goreń – Henryk Rosiński
Krzewent – Tomasz Zamerski

Poniżej dożynki parafialne w obiektywie pani Doroy Pyszkowskiej

Jedna z pięknych, pielęgnowanych w naszej parafii tradycji. Zakończenie oktawy Bożego Ciała, połączone z poświęceniem wianków. Czyli bukietów, złożonych z ziół i kwiatów. By zdobyć niektóre z nich trzeba odbyć długą wyprawę do lasu. W miejsca sobie tylko znane.

Prezentujemy małą galerię zdjęć z dzisiejszego święta. Dziękujemy Julii Murawskiej za uchwycenie smartfonem i oddanie klimatu uroczystości.

Wiszący po prawej stronie obraz błogosławionej Bronisławy został namalowany w roku 1957 w Wawrszawie. Zamówił go  były właściciel dóbr Czarne - Zygmunt Mierosławski. Miał między innymi upamiętniać jego nieżyjącego brata Bronisława, współwłaściciela majątku. Zatem powstał w czasie, gdy kaplica na Skrzynkach dopiero była budowana. Po jej poświęceniu w dniu 29 czerwca 1958 roku jako jeden z pierwszych zawisł na jej ścianach i towarzyszy naszej modlitwie do dziś. Niedawno był konserwowany w pracowni zabytków Muzeum Miasta Włocławka.

Od tego czasu parafia (przedtem kaplica filialna) świętuje w niedzielę po liturgicznym wspomnieniu błogosławionej. Od wielu lat w tym dniu dziękujemy także za plony.

Również w tym roku, mimo pandemii, zgromadziliśmy się 6 września, by wpatrując się w orędującą za nami blogosławioną, cieszyć się tegorocznymi zbiorami. Jak zwykle zostały przygotowane okolicznościowe wieńce i chleby, którymi na zakończenie Mszy świętej podzieliliśmy się przed świątynią.

Poniżej fotorelacja z dzisiejszej uroczystości przygotowana przez panią Dorotę Pyszkowską.

Oprócz procesji tradycyjnie przynieśłiśmy do świątyni wianki, uplecione ze świeżych kwiatów i ziół. Znak dzięczynienia Panu Bogu za to, że pole rodzi, sady zaczynają owocować, kwiaty i ziła cieszą oko. A wszystko razem wlewa w serce czzlowieka nadzieję i każe śpiewać: "O, Panie nasz, Panie, jak przedziwne jest imię Twoje po całej ziemi (...) Kimże jest człowiek, że o nim pamiętasz.

Cieszy, że w tym dniu pojawili się w kościele dorośli, młodzież i dzieci.

 

Jak zwykle w ferie grupa ministrantów z naszej parafii wyjechała w Gorce, do Zasadnego, na zimowisko. Pogoda i humory dopisały. W pierwszym dniu wyruszyliśmy na wyprawę kondycyjną. Gorc został zdobyty. Od wtorku zaczęło się szusowanie. Przyjazny ośrodek w Kluszkowcach służył swoją infrastrukturą (8 wyciągów, 9 tras narciarskich), wsparciem instruktorów i ratowników GOPR oraz sprzętem. Mogliśmy czuć się bezpieczni, doskonalić swoje umiejętności i czerpać radość z jazdy na nartach. Doskonałe widoki dodawały uroku białemu szaleństwu. Państwo Kurzejowie w Zasadnem troszczyli się o to, by nasze żołądki zawsze były pełne. Wieczorami szliśmy do kaplicy pamiętając o słowach świętego Jana Pawła II, skierowanych do mlodych w Nowym Targu w 1979 roku: "Odpocząć znaczy począć się na nowo". 

Przy okazji dziękujemy Urzędowi Gminy Baruchowo za użyczenie samochodu i finansowe wsparcie naszego wyjazdu.

Poniżej krótka relacja z naszego tygodniowego pobytu w górach.

 

Pomyśl ile niespełnionych marzeń łączy z soba pożegnanie gór... Już nie znikną góry z twoich wspomnień.... Szumu jodeł nie da się zapomnieć, będziesz do nich wracał w swoich snach... Bus powoli zjeżdżał drogą z Zasadnego do Kamienicy. Oczy błądziły gdzieś po znikających górach. Żegnaliśmy je nucąc tę piosenkę...